• Wpisów:29
  • Średnio co: 83 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 20:49
  • Licznik odwiedzin:25 924 / 2520 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Przez ostatnie dni była kompletna mobilizacja, sprężyłam wszystkie swoje siły i posprzątałam cały pokój wywracając go dosłownie do góry nogami. Akcja opłaciła się i teraz zrobiło się jakoś więcej przestrzeni, a dom opuściło kilka worków niepotrzebnych rzeczy. Z racji tego, że na 5 minut obudziła się we mnie moja kreatywna dusza postanowiłam zrobić coś z jajkami. Otóż zaczerpnęłam pomocy wujka google i znalazłam jeden z tych pomysłów na wzorki. Efekt jakżeby inaczej odbiegał od tego ze strony, ale i tak mogę uznać to za sukces, bo coś tam się udało. Później zjazd rodzinki i jej wyjazd, a teraz w słuchawkach Archive, czyli do pełni szczęścia już niewiele potrzeba. Wesołych i radosnych wszystkim.
 

 
Postanowienie na kolejny tydzień? Być na przystanku przed autobusem, a nie gonić za nim. Widok mojej osoby o 7 rano, na wpółprzytomnej biegnącej jeszcze hwiejnym krokiem po ulicy zapewne jest bezcenny jak twierdzi kilka osób, ale jednak wolę nie dawać im satyswakcji i posiedzieć trochę na przystanku.
Tymczasem ja odpowczywam po tym tygodniowym wyścigu z słuchawkami na uszach i przy obowiązkowej zielonej herbacie w obowiązkowej filiżance.
Zrobiłam dzisiaj przegląd zawartości mojej torebki i muszę przyznać, że trochę skarbów tam uzbierała więc pewnie dlatego była taka ciężka. Druga jakże ciekawa rzecz- odkryłam kolejny problem z moją komórką, nie wiem jak, nie wiem dlaczego ale nie mogę zmieniać zawartości mojej karty pamięci tak więc zero nowej muzyki przesłanej z komputera. Chwilowo jedynym rozwiązaniem jakie widzę jest osoba z ciekawą zawartością karty, która przesłałaby mi coś, ale nikt nie ma tego czego potrzebuję. Wielbię moją komórkę, albo moje możliwości do zmiany ustawień na takie których nie mogę później sama ogarnąć.

Coś znanego na ten wieczór:
  • awatar pomyluna-a.: A nie masz nigdy ochoty na to? Mi to by się aż tak nie chciało.
  • awatar pomyluna-a.: To rzuć raz książki i się rozerwij.
  • awatar pomyluna-a.: Ja się lubię uczyć, bardzo, choć może to dziwne. I moją szkołe też lubię! Ale imprezować też. Najczęściej bywam w Dekompresji na koncertach, ale parę innych też już zwiedziłam, w Siódemkach są boskie drinki ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Tak więc nastał koniec weekendu. Czasu pięknego bo odmiennego niż cały tydzień, a przynajmniej tak powinno być, ale niestety nie jest. Chwilowo żyję myślą "byle do Wielkanocy, a później do kolejnej przerwy itd". Jak już to sobie kiedyś wymyśliłam z okazji nastania wiosny przechodzę na dietę. Nawet rzeczy martwe dawały mi do zrozumienia, że powinnam trzymać się z dala od tych wszystkich kalorycznych rzeczy, ale nie byłabym sobą gdybym ze stresu nie pochłonęła większości ciasta w domu. Tak więc zaliczyłam piękny falstart.
  • awatar pomyluna-a.: Moi rodzice mieszkają w Łęczycy ;> A ja tak tylko na weekendy czy święta. A Ty gdzie? ;>
  • awatar pomyluna-a.: Nasza biologiczka powiedziała mi, że jak chcemy, to poradzimy sobie z każdą pracą, a wybrany przeze mnie temat uznała za kandydata na pracę olimpijską, więc mi się jeszcze bardziej podoba c; Tak, dokładnie, pod Łęczycą. A Ty wiesz gdzie jest Łęczyca? Bardzo mnie to dziwi xD
  • awatar pomyluna-a.: Ja tam miałam wziąć Badanie roślinności wtórnej na terenie hałdy pokopalnianej, ale jakoś tak roslinki mnie mniej kręcą i są pszczółki.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ostatnie temperatury wywołały u mnie przypływ wiosennego nastroju. Pąki się pojawiły na drzewach, muchy, które skutecznie przerywają piękną ciszę w domu oraz kilka innych nowości po śnieżnym krajobrazie.
Tak więc jeśli już tak pięknie jest na dworze to w mojej głowie narodził się pomysł- rower i długie przejażdżki w lesie, w parku lub innych miejscu. Wiatr we włosach i tego typu rzeczy. Jest jedno małe ale- nie mam roweru, czyli punkt "rower" można z listy "czym zawracać sobie głowę w weekend" skreślić. Łatwe jest to rozwiązywanie dylematów ;] Kolejny pomysł- po co wstawać wypoczętą rano jak można oglądać film. Tak więc siedzę i oglądam. Dzisiaj jest to "Kobieta w czerni". Jak przestanę myśleć o niepotrzebnych mi koniecznie rzeczach to może pomyślę o dwóch projektach na następny tydzień. Może. Nadużywam tego słowa już od dawna.
  • awatar brak.mi.weny: z tego co wiem gorzka czekolada powyżej 40 albo 60 procent jest akceptowalna sam wydałem wczoraj 10zł na 85 byle by jakąś zjeść, podobno też strasznie aromatyczne potrawy są dobre
  • awatar brak.mi.weny: jako ostatni miszcz 'zdrowego żywienia' duchem Cie powspieram sam od prawie 3 tyg. nie tykam chleba ćwiczę i nawet widzę efekty a skoro ja daję radę to każdy da chociaż są krytyczne momenty : p
  • awatar shaZZam: No tak, trzecia. Bardzo lekko mówiąc, przecież to tylko wyniszczanie orgaznzmu..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Ostatnio u mnie powiewa nudą, nudą permanentną. Cały czas tylko siedzę z nosem w książkach lub przy monitorze. Wczoraj siedziałam do 24, robiąc wszystko na cały tydzień i trochę dalej, ale i tak teraz jest część II nauki, jutro kolejna. W słuchawkach cały czas Archive, nie mogę przestać słuchać ich piosenek, są takie wciągające ( tak więc kolejny ich utwór na moim blogu). Ostatnio dzięki głośnym rozmowom ludzi ze szkoły muzycznej usłyszałam o 2cellos (klasyka połączona z pięknymi utworami tworzy idealne połączenie), a przy okazji słuchania ich wpadłam na Californication, o którym już dawno temu zapomniałam. Na dzisiaj wystarczy tych moich retrospekcji na temat muzyki.
* Cóż jeszcze mogę napisać ? Zrobiłam sobie coś w palec, opuchlizna zeszła, teraz zmienia kolory. Lakier z Sephory wyciera się w zatrważającym tempie, ale ładny kolor ma, muszę zainwestować w OPI. Buty na wiosnę kupione, chwilowo moja noga cierpi, przez zimę odzwyczaiłam się od obcasów i teraz odczuwam to. Upiekłam ciasto- wyszło nawet dobre bo sporo różnych rzeczy dodałam, ale wygląd nie jest już tak dobry, kolejnym razem muszę na niższym poziomie w piekarniku piec.
 

 
Czytam właśnie o dwoinkach zapalenia płuc, co dziwne to nawet ciekawe. Produktywnie spędzam ten piątkowy wieczór, nie będę tracić czasu. Kolejny raz szukam w internecie i na różnych stronach o tematyce fotografii zdjęć pewnego fotografa- Henri Cartier-Bresson- piękne są te czarno-białe obrazy. Muszę wreszcie gdzieś je pozapisywać bo z moją pamięcią jest cienko więc żeby znowu nie szukać.

Auream quisquis mediocritatem
diligit, tutus caret obsoleti
sordibus tecti, caret inuidenda
sobrius aula.

Dzisiaj o wszystkim i o niczym, nie mam siły i ochoty o tej godzinie się rozpisywać. Tymczasem Archive...
  • awatar Gość: ooo. chorowałam na to w dzieciństwie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
I'm lazy i tyle w temacie. Nie chce mi się nic robić. Chwilowo pochłaniam gorzką czekoladę i pomarańcze i siedzę tutaj, szczerze mówiąc nie wiem po co, przeglądając dziesiątki cytatów o miłości i innych 'mega' rzeczach. Jestem chora, chyba. Chwilowo dobrze mi tak siedzieć w domu, jutro też nie zamierzam wychodzić przez drzwi. Internet jest, książki są, muzyka i filmy są, super zdrowe jedzenie też, więc mogę chorować dokładnie do 60 w środę, później mam coś do zrobienia. Leżąc tak na łóżku wymyśliłam sobie, że chce mieć czerwoną szafę, nawet znalazłam odpowiednią. Teraz tylko przekonać odpowiednie osoby do tego. Zaraz pójdę coś porysować. Dawno już tego nie robiłam, tak samo z malowaniem obrazów. Można by kiedyś machnąć coś na płótnie. A jeśli mowa już o jakimś wystroju na ścianę to dotarł do mnie zamówiony, mały szyld na ścianę. Chyba będę musiała użyć młotka żeby wbić go, a racze gwóźdź.
 

 
"Ludzie potrzebują wielu rzeczy, aby poczuć, że żyją: rodziny, miłości, seksu. Ale tak naprawdę potrzebujemy tylko jednej rzeczy, by rzeczywiście żyć. Potrzebujemy bijącego serca. Bo kiedy jest ono zagrożone, działamy w dwojaki sposób. Uciekamy... Atakujemy. Jest na to naukowe określenie. Walcz albo uciekaj – to instynkt. Nie możemy go kontrolować. Czy... możemy? "

Weekendu nie miałam, cały czas nad książkami to teraz mam jeden dzień żeby poświęcić trochę czasu na coś innego. Tak więc biorę się za Chirurgów, historię literatury oraz "Królowie przeklęci- Król z żelaza".
 

 
No tak, nadchodzi taki czas, że muszę dać jakiś cytat Szekspira albo Coelho.

Właśnie przeglądam książkę o malarstwie. Naprawdę lubię coś takiego. Weźmy np. jeden z moich ulubionych obrazów- Małżeństwo Arnolfinich. Niby nic niezwykłego- ceremonia zaślubin, ale jak się lepiej przyjrzeć to można odkryć pełno symboli i różnych ciekawych elementów. Pomarańcze- zakazane owoce z raju, nawiązują do grzechu pożądania czyli tej gorszej strony człowieka, wyrzeźbiona figurka św. Małgorzaty, patronki narodzin, ale w tym przypadku lepiej pasuje św. Marta- patronka gospodyń gdyż obok znajduje się szczotka. Mogłabym tak pisać i pisać Jeszcze lepszy przykład- Przysłowia Niderlandzkie: pełno tu wszystkiego, nawet kolor płaszcza coś symbolizuje. Kocham oglądać obrazy, ale fanką sztuki współczesnej nie jestem. Jednak lepiej mi w starszych klimatach, gdzie widać kunszt i ogrom pracy włożony w każdy szczegół.

Zmieniając temat to tak przeglądam te posty na pingerze i tak nie ma co przeczytać. Cytaty, dziesiątki oklepanych obrazków i zdjęć powtarzanych do znudzenia, te same 'gwiazdy', wpisy o niczym. Tylko nieraz zdarzy się coś ciekawszego lub ktoś z pasją i chęcią podzielenia się czymś ciekawym.
  • awatar brak.mi.weny: To już jest perfidna wymówka : p Ok ja też nie mam czasu bo 'nauka' której jak by nie patrzeć jest masa ale jak zerkam na to z boku to jestem po prostu za leniwy o czym jeden znajomy daje mi już znać dobre 2-3 lata.
  • awatar brak.mi.weny: No widzisz to masz już jeden wystarczający powód żeby się go uczyć. W końcu życie powinno polegać na nauce rzeczy których sami chcemy.
  • awatar brak.mi.weny: To jest naciagane twierdzenie. To ładny język może z poczatku wydaje się trudny i odpychający ale 'szacunek na solnach' i widok twarzy ludzi którzy nie mają zielonego pojęcia o co biega jest niezastąpiony sam mam w planach jak już uda mi się 'przeżyć historię' a nie uda się z eawsp i hist. sztuki iść na filologię klasyczną
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Padam. To tak na wstęp po kilku dniach gdy nie pisałam. Na pocieszenie dla mnie- jeszcze tylko 14 godzin spędzonych tam gdzie nie chcę i można powiedzieć, że weekend. Ten poprzedni można powiedzieć, że należał do tych udanych bo spełniałam się na zakupach. Pojechałam by kupić spodnie, wróciłam z bluzką, lakierem, perfumami (swoją drogą Guess Seductive to bardzo ładny zapach, dodając do tego cenę promocyjną i dwa kremy- jest wyśmienicie) no i spodniami, pomijając to, że to nie jest jednak to co chciałam.
Druga sprawa: cały czas oglądam Chirurgów, a powinnam robić coś innego no np. uczyć się, sprzątać i tego typu przyjemne rzeczy.
Trzecia sprawa: ramię znów zaczyna mi wysiadać od ciężaru plecaka tak więc mam mały problem.
I to byłoby na tyle.
 

 
Dzisiaj jest wyjątkowy dzień w tym tygodniu, bo wiem, że się wyśpię. Oczywiście nie do końca, ponieważ do spania mam zdolności, ale 2 godziny to duża różnica, a tyle czasu rano jest na wagę złota.
Niby wszystko takie zasypane, ale autobusy i tramwaje jeżdżą lepiej niż w normalny słoneczny dzień. Ten śnieg w jakiś dziwny sposób pomaga, ale też skutecznie utrudnia życie np. spadając z dachu wprost na głowy stojących na przystanku.
Przeglądając moje notatki z lekcji z lekka załamałam się. Lepiej nie pożyczać ode mnie zeszytu bo zrozumienie mojego toku myślenia może okazać się bardzo trudne. Nie znalazła się jeszcze osoba, która ogarnęłaby to co robię i to chyba dotyczy większości spraw.
Niby dzisiaj tłusty czwartek, a ja nie mam ochoty na pączki. Zjadłam jednego i mam dosyć, wolę czekoladę.
  • awatar Another~~: ja koszmary miewam prawie codziennie, budzą mnie. Przez to mam zły humor, jestem poddenerwowana i zła. Co odbija się na moich znajomych. Ale staram się trzymać nerwy na wodzy.
  • awatar Another~~: ja zjadłam 3 i prawie zwymiotowałam :/ Też najchętniej spałabym cały czas, ale u mnie to niemożliwe niestety, przez koszmary. Budzę się przez nie ciągle. Mnie też nikt nie ogarnia :p a zeszytów nigdy ode mnie nie pożyczają bo po prostu się nie doczytają (lekarskie pismo).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No i zaczęło wstawanie o 6 i powroty koło 16. Autobus, tramwaj, szkoła, tramwaj, autobus- czyli plan na kolejne 4 dni. Jakoś niekoniecznie chce mi się stać na tych przystankach, a w tramwajach jak zawsze rano piękny tłok, że nie ma gdzie nogi postawić. W autobusach zresztą nie lepiej chociaż trochę lepiej jest i da się z nich wydostać bez większych przepychanek.
Znowu powróciłam do twórczości Hansa Zimmera. Muzykę z Króla Lwa, Gladiatora, Ostatniego Samuraja, Piratów z Karaibów i wielu, wielu innych mogę ciągle słuchać tak więc jakże piękny soundtrack z Gladiatora:
A Sorrow uwielbiam, krótkie ale jakie

Czy tylko ja mam taki problem, że nie mogę patrzyć na zbyt dużą ilość emotikonów w rozmowach ? No ile można tego wsadzać. Rozumiem, że ktoś się może cieszyć ze wszystkiego, ale wystarcza. Tak samo jest z wykrzyknikami. Podobno dawanie więcej niż czterech świadczy o braku równowagi psychicznej.
"Emotikonki – zbiór ikon używanych zazwyczaj na komunikatorach internetowych, pod którymi kryją się nasze emocje takie jak śmiech, gniew czy biegunka. Jedna z oznak pisma pokemoniastego. Bardzo tępiony przez dorosłych. "
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
ZASADY :
1.Przedstaw od 3 do 5 dowolnie wybranych faktów związanych z Twoją osobą.
2.Napisz, kto zaprosił Cię do zabawy.
3.Zaproś do zabawy kolejnych 10 osób, informując je o tym w komentarzach.
4.Poinformuj osobę, która Cię zaprosiła o udzieleniu odpowiedzi.

*NIE WIECIE O MNIE, ŻE...*
1. Jestem uzależniona od kupowania lakierów, a od niedawna także wisiorków
2. Sushi i gorzką czekoladę mogę jeść cały czas
3. Na filmie gdzie zwierzęta są źle traktowane zbiera mi się na płacz
4. Boję się pływać kajakiem

2.
http://yyyczekaj.pinger.pl/

3.
http://ouver.pinger.pl/
http://rescued.pinger.pl/
http://mile.pinger.pl/
http://intelektualistka.pinger.pl/
http://fifi123342.pinger.pl/

Jak już jestem przy tym moim małym uzależnieniu od lakierów to dodam kilka zdjęć. Nie mam jakoś o czym pisać, jutro do szkoły, a ja mam lenia
  • awatar fashionnnnnn xDDDD: świetne są , a gdzie można zakupić takie lakiery od chanel ?
  • awatar Polza: Jeżeli chodzi o kupowanie lakierów, to był taki czas...dosyć to wkurzające, bo zaplecze pienięzna szwankuje, a ja przeceiż "musze mieć ten kolor!". A lakiery chanel...ehh...marzenie. I gorzka czekolada również marzenie. Trzymam dietę, trzymam bardzo dielnie...
  • awatar Mile: dziekuje za zaproszenie :) już odpowiadam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Doszłam kolejny raz do wniosku, że nie lubię takiego wydarzenia jakim jest wesele. Wszyscy zachwyceni oglądają materiał nagrany przez kamerzystę a ja siedzę, nudzę się i zastanawiam co ludzie w tym widzą. Pierwszy komentarz jaki mi się nasuwa to stroje gości. Większość sukienek pobłyskująca, posiadające marszczenia i do kolan. Różnią się tylko kolorem i z lekka fasonem, do tego szpilki najlepiej te z długim czubkiem i dalej do zabawy! Przy największych hitach polskiej muzyki rozrywkowej oraz super kapeli wszyscy się bawią i tańczą, a ja siedzę i zastanawiam się co ja tam właściwie robię. Otóż siedzę i jem i piję. Kolejna grupa osób zbiera się przy stoliku z popularnym trunkiem i staje się coraz bardziej czerwona na twarzy. Wraz z późniejszą godziną, ludzie stają się coraz bardziej otwarci i chętni do zabawy, a ja poznaję kolejne ciocie, które wiedzą o mnie tyle, a ja nawet nie wiem o ich istnieniu, ale i tak mam kilkanaście zaproszeń do ich domów. Po kolejnych kilkunastu minutach zachwycania się jak ja urosłam (czy one mnie wcześniej widziały ?) czas abym i ja zatańczyła, chociaż omijam salę jak tylko mogę. Trzy tańce są, mogę wracać do przekąsek i innych rzeczy. Pora na weselne zabawy. Patrzę i nie mogę się napatrzyć jak ludzie się z tego cieszą. Zawody z podpitymi ludźmi są takie zabawne.
No cóż wychodzi na to, że nie umiem się bawić i tylko złośliwie komentuję. Jakoś dobrze mi z tym
To chyba rodzinne.
  • awatar ruda prostytutka.: A czemu mają być usunięte?
  • awatar ouver: aaa noo i dzięki za pocieszenie :))
  • awatar ouver: ja tam lubię wesela, tylko fakt te ciocie to męczące są- sztuczny uśmiech zachować trzeba ;) ale właśnie najlepsze oczepiny bo wtedy bynajmniej śmiechu z pijanych już człeków :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Szkoda, że to już koniec ferii. Dawno nie spędziłam takich chwil ze znajomymi. W pewnym sensie to, że chodzimy do różnych szkół jest dobre. Oczywiście lepiej byłoby codziennie je widzieć i mieć w klasie, ale gdy tak nie jest nagle doceniamy wszystko: swój charakter, to co robimy, jacy jesteśmy. Brakuje mi tych wszystkich przerw z ludźmi, którzy znają mnie świetnie, jedno spojrzenie i wiedzą o co chodzi. Nikt mnie już tak nie nazywa, po pełnym imieniu nie woła, trochę dziwne, ale jednak dobrze to usłyszeć, nawet jeśli zwykle to denerwowało mnie.
Tymczasem dzisiaj spędziłam świetny dzień. Były zdjęcia, autobus wywiózł nas gdzieś pod "wiadukt" gdziekolwiek on jest, ja nie zaliczyłam gleby na lodowisku i dawno tak się nie śmiałam z niej.
Upiekłam babeczki- ciasto marchewkowe z imbirowym lukrem. Pycha i tyle
  • awatar Marlenkaa ♥: hej Jeśli masz chwilkę czasu to wpadnij do mnie i zostaw jakiś komentarz :** Sorki za spaam ! * PS:Świetny blog !!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Z jednej strony czuję jakąś potrzebę napisania postu, a z drugiej zupełny brak weny do pisania czegokolwiek. Dzień minął bardzo normalnie w porównaniu do poprzednich, żadnych szkód w domu, hałasu, kilkudziesięciu piosenek na yt i zdjęć, ale chyba to właśnie był mój normalny dzień, który od poniedziałku stanie się rutyną. Nawet pójście na zakupy nie było w stanie mi poprawić nastroju. Jednak rundkę po sklepach mogę robić tylko z 3 osobami, z resztą jakoś nie mogę, odechciewa mi się. Tak więc dodam zdjęcia, na których jest trochę tego co lubię. Tak na poprawę humoru w ten zimny dzień
  • awatar muffcia: ładne zdjęcia :) ja na zakupy zawsze chodzę sama
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Chyba czas aby wstać z łóżka i ogarnąć siebie jak i dom bo za 2 godziny będzie spotkanie po kilku miesiącach więc idealny moment na wymęczenie (min. ₪ ø lll ·o.) znajomych których się tyle nie widziało. To co tyle się planowało, wreszcie się uda. Aż nie chce mi się wierzyć w to po tych wszystkich rozmowach, które miały zapewnić mnie o tym, że nie mam już na co liczyć. Przyjemne uczycie gdy jednak wychodzi na to w co się wierzyło. Wyszłabym po coś do jedzenia na dwór, ale jednak to co widzę za oknem przekonuje mnie żeby nie ruszać tyłka z mieszkania. Niby tak ciepło mam, obok kaloryfer, a ja zaraz będę trząść się z zimna. Coś ze mną nie tak, ale o tym już wszyscy wiedzą
 

 
Mam ochotę gdzieś pojechać, coś zwiedzić. Taka potrzeba raz na kilka miesięcy jest chyba u mnie już naturalna, ale trzeba czekać do wakacji. Może się uda i gdzieś wyjadę. To gdzieś to trzy miejsca, wszystkie piękne, ale trzeba wybrać to jedno. Nie ma tak dobrze, ograniczenia jednak są. Marzy mi się jakaś większa wyprawa, poza Europę. Chociaż może najpierw lepiej poznać swój kraj, sąsiednie państwa, swój kontynent ("cudze chwalicie swojego nie znacie" ale ciągnie mnie daleko. To chyba trochę rodzinne, może i mnie się tak poszczęści. Dzisiaj kolejny dzień siedzenia w domu. Nie powiem żeby mi to nie odpowiadało. -17 za oknem więc lepiej siedzieć i cieszyć się z ogrzewania niż tego, że teoretycznie przed chwilą byłabym w tramwaju i narzekała na zimno, ale to za tydzień. Na wszystko przyjdzie czas.
  • awatar .Mg.: bigos mogę zachwalać, ruskie już nie ;p raz prawie poszłam na ten protest przeciw ACTA, ale nie chciało mi się przez godzinę włóczyć po mieście wiec wróciłam do domu, ja akurat mam ochotę podróżować, ale jednak dom to dom no i moja świetna znajomość języków :P
  • awatar Intelektualistka: @.Mg.: czemu dziwne, pytasz? gdyż powinniśmy osiąść się w swym kraju! służyć mu wdzięcznie i być patriotkami! muahaha! musimy wypełniać nasze obywatelskie obowiązki, m. in narzekać na rząd, zachwalać bigos i pierogi ruskie, protestować przeciwko ACTA! nie ma że boli! ;P
  • awatar .Mg.: @Dżejmi_: czemu dziwne ? mnie się marzy trochę Afryka i Indie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Mroźny dzień spędzony na lodowisku to właśnie to co lubię. Pomimo tego, że nie jeżdżę świetnie, powiedzmy iż jeżdżę tak aby się nie przewracać i nie wykonywać dziwnych ruchów, to odpowiada mi taka forma spędzania czasu. Jeśli do pływania nie mogę się przekonać bo mam jakieś lęki przed wodą i umiem tylko pływać na plecach bo na brzuchu zaczynają się trudności to chciałabym moje zdolności na lodzie jakoś powiększać w miarę możliwości. Czas pokaże.

Tymczasem robię sobie maraton filmowy. Trochę tego się nazbierało więc dzisiaj do oporu oglądam.
Repertuar to; Służące, Spadkobiercy, Anonimus oraz Johnny English reaktywacja.

Nic tak nie pomaga na suchą skórę dłoni jak maść ochronna z witaminą A. 3,50 i wszystko jest już nawilżone
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Może to dziwne, ale lubię się uczyć w piątkowe wieczory. Chyba dlatego, że nie odczuwam tej presji czasu do poniedziałku. Przecież weekend jeszcze się nie zaczął. Tak więc właśnie siedzę i wgłębiam się w historię i biologię. Uh.. zapisałam się na fakultety z biologi jakbym miała jeszcze za mało nauki. Lubię utrudniać sobie życie, wiele osób tak twierdzi.

So here we are, the witching hour
The quickest tongue to divide and devour
Divide and devour
If I could end the quest for fire
For truth, for love, for my desire
My desire

And I fell apart, but got back up again

Lubię to moje małe uzależnienie od muzyki, umila mi każdą podróż autobusem, dokładnie 18 piosenek czyli jedna płyta i jeszcze trochę.
  • awatar muffcia: ja się nigdy nie ucze w piątki bo zapomne :) zawsze w niedzielę wieczorem
  • awatar Polza: Och,jakbym chciała lubić się uczyć w piątek..ale niestety tak nie jest. A uzależnienie od muzyki to świetna rzecz-życie z soundtrackiem. Gdy słucham muzzyki idąc czy szczególnie jadac pociągiem, traktuje życie jeszcze bardziej w kategoriach sztuki.
  • awatar .Mg.: @brak.mi.weny: E tam ;p Cały tydzień nic nie robiłam oprócz ogarniania domu po wizytach znajomych więc zachowuję pozory, że się uczę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Tak myślę co można by tu napisać. Podobno nieraz lepiej się nie odzywać. Może i prawda. Biorąc pod uwagę moje szczęście do wplątywania się w niekorzystne inicjatywy powinnam nieraz przestać mówić, a niby taka cicha jestem... Pozory mylą, u mnie chyba większość.


Chcąc świat oszukać, stosuj się do świata,
Ubierz w uprzejmość oko, dłoń i usta,
Wyglądaj jako kwiat niewinny, ale
Niechaj pod kwiatem tym wąż się ukrywa.
  • awatar stretchy one.: Hmm, ja lubiłam, ale potem się od tego odcięłam, zresztą nie tylko od tego i wyszło mi to na złe, więc zaczynam od początku :) niestety, obowiązki wzywają, trzymaj się :*
  • awatar stretchy one.: No, jest superrrr :D ! Ja staram się poukładać jakoś swoje życie na nowo, więc jestem tutaj :)
  • awatar stretchy one.: Witam również ;D Widzę, że Ty też dopiero zaczynasz :) awww, widzę piosenkę Kimbry parę wpisów niżej <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Takie dni lubię
Zakupy z W bardzo udane, oczywiście wszystko co miałam to wydałam, obowiązkowy punkt programu czyli Zara i Sephora również, tym razem lakier do przyklejania w papierkach (kupiłam ze względu na promocję 7zł bo inaczej to trochę zmarnowane pieniądze, kolor ładny, ale przyklejanie jest tragicznie no i już widzę gdzie za kilka minut mi lakier odpadnie). Oprócz tego 3 bluzki, a co za tym idzie nie mam już miejsca w szafie Na oku mam także sukienkę, piękne oczy do rodzicielki zrobione więc może jakoś da się ją kupić.
Dzisiaj jak zwykle prawie nie zdążyłam na autobus, bo 5 minut przed przyjazdem siedziałam w domu malując paznokcie, później przyszedł czas na wpasowanie butów, a jak stałam już zwarta i gotowa przed windą przypomniałam sobie o braku komórki. Cała ja
  • awatar Bolk.: liceuuuuuuuuum! ale psychiczne te moje sny są , tak megamega.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pierwszy dzień ferii, to co miałam zawaliłam pięknie, ale więcej nie może się to powtórzyć. Jutro rundka po sklepach z W, pewnie znowu będę okupować Zare (mam ochotę na sukienkę) , wydam sporo na lakier 5 ml i będę przymierzać kilkanaście par butów. Sama się dziwię, jak ze mną ludzie nieraz wytrzymują, no cóż zakupoholiczka podobno jestem
Myślę nad tym aby rozjaśnić sobie lekko włosy w niektórych miejscach, tak żeby wyglądał to jednak naturalnie.
Chętnie też bym zrobiła mały huragan w moim pokoju, a co za tym idzie nowe dodatki kupiła. Kocham chodzić po Almi decor, mają tam piękne wnętrza i wystroje, moje klimaty. Niestety ceny już nie dla mnie.
  • awatar SierraCole: no tak to jest .. upatrzylam sobie śliczne złote spodnie z Zary ale tak samo za dlugo myslalam czy kupic czy nie az w koncu ich juz nie bylo :(
  • awatar shopcorine: Zapraszam do siebie. Tanie ciuchy, cenę można negocjować:)
  • awatar SierraCole: Popieram twoja decyzje.. sama musze taka zalezc :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 


zimno...
zimno mi...
  • awatar Polza: Jejku! To jest genialne! Świetny wokal i bijacy po uszach bas, czyli tak jak lubię. Myślę, że to będzie jeden z niewielu damskich głosów, które w pełni akceptuję.
  • awatar yyyczekaj: ja to żuje Orbitki i jak już jestem bardzo głodna to pije szklankę mleka ;)
  • awatar Stella Bonasera: fajna muza
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzisiaj był nadspodziewanie dobry dzień. Wróciłam do domu o 16, czyli coś bardzo wcześnie.
Ocena której się nie spodziewałam, nieoczekiwany prezent, a nawet wolne miejsce w autobusie. Małe a cieszy
Jeszcze 21 godzin w tym tygodniu i koniec na pewien czas. Myślę nad wakacjami. Mam dwie propozycje i nie wiem co wybrać- Niemcy czy Austria?
Żeby nie było tak pięknie to jutro zapowiada się ciężki dzień, ale cóż zrobić.
  • awatar Ancia1995: Bo źle zrobione sushi jest niedobre. No. z łososiem wędzonym kupionym w realu- afu... Jedzie rybą i ble... ale z takich dość dostępnych składników też można zrobić smaczne sushi, więc... róbmy sushi! róbmy sushi!
  • awatar Frank N.F: austria
  • awatar Ancia1995: bo sushi jest pyszne <3 własnie też zaczynam żałować, że dodałam to zdjęcie, bo się tylko na nie gapię xD Ale jutro chyba pójdę do restauracji sushi w moim mieście... mru <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dawno temu zapominane i wczoraj odkopane.
 

 
brakuje już mi na wszystko czasu. Nie mam już kiedy wyjść i porobić zdjęcia, rysować dziesiątki szkiców tak jak kiedyś, oglądać meczy siatkówki czy Premiera Division, Premier League albo zwyczajnie usiąść i nic nie robić. Pozostaje mi tylko muzyka i piękne wspomnienia.

"The promises we made were not enough"
 

 
Przypadkowo odkryta stała się moim ulubionym przypadkiem.
  • awatar Zośka ; ): Właśnie to jest paranoja, że taka muzyka jest mało znana i niektórzy nie mają nawet pojęcia, że istnieje :)
  • awatar Zośka ; ): Uwielbiam tą piosenkę <3
  • awatar Hello Darkness: Dokładnie. Nic nie zostaje w mojej głowie, nawet po kilku dniach nauki, co się dzieje...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nadszedł czas na wspomnienia